Od pewnego czasu Zayn był jakiś dziwny. Nie odzywał się do nikogo, wychodził gdzieś wieczorami i wracał nad ranem. Bałam się o niego, przecież był mi bliski, mimo że się pokłóciliśmy zależało mi na nim. Za każdym razem gdy widziałam jego smutną twarz zastanawiałam się czy to przeze mnie i Harrego czy chodziło o co innego. Pewnego razu gdy wychodził postanowiłam pójść za nim, Hazza protestował nie powiem, że nie ale i tak poszłam. Chłopak nie jechał samochodem co było trochę dziwne, ale lepsze dla mnie, szłam tak aż doszłam do cmentarza, tylko po co? Zayna spotkałam pierwszy raz na cmentarzu więc musiał tu u kogoś być... Szłam za nim dalej, chłopak usiadł przy grobie jakiejś dziewczyny, jeśli dobrze widziałam to była Victoria Malik... zaraz Malik? Coś mi nie pasowało w pewnym momencie usłyszałam jak chłopak coś mówi, chyba sam do siebie.
Widzisz siostrzyczko? To życie jest niesprawiedliwe. Chciałbym być teraz z tobą, tam u góry, to wszystko tak diametralnie się spieprzyło, to wszystko co planowałem... a ten lokowaty dzieciak wszystko spierdolił! Dlaczego mnie zostawiłaś?! Tak bardzo Cię potrzebuję!-Najpierw krzyczał potem zaczął płakać chciałam do niego podejść, ale bałam się... najzwyczajniej bałam się jak zareaguje, co powie nie podeszłam. Poszłam nad grób do Rona. Siedziałam tam, a mulat przy pomniku chyba swojej... siostry. Chłopak po pół godzinie poszedł i na szczęście nie zauważył mnie posiedziałam tak jeszcze dwie godziny i poszłam do domu. Gdy wróciłam wykąpałam się i położyłam koło śpiącego Hazzy próbowałam zasnąć, ale nie mogłam, cały czas myślałam o Zaynie.
Następnego dnia nie rozmawiałam z nikim mówili do mnie, ale to było jak grochem o ścianę, nic nie docierało. W końcu Harry się wkurzył i zaczął mnie trząść i do mnie krzyczeć;
-Sylwia dziewczyno co z tobą ?!
-Zostaw mnie!
-Powiedz co z tobą?! Chodzi o Zayna?! Powiedz że chodzi o niego!- Ściskał moje ramiona dłońmi.
-Ała puść mnie ! Zostaw!-Wyrywałam się gdy nagle wbiegł Zayn i uderzył Harrego pięścią w twarz tak że ten upadł. -Pojebało Cię?!-wykrzyczałam do mulata schylając się do loczka.-Nic Ci nie jest? Ty krwawisz!-Chłopakowi leciała krew z nosa pomagałam mu się podnieść, a w tym czasie Zayn wyszedł.
-To nic takiego...-Powiedział by mnie uspokoić wycierając ręką twarz z krwi.
-Co mu odbiło?
-Nie wiem...- Chłopak przytulił mnie znienacka co ja odwzajemniłam.
-Gdzie wczoraj za nim doszłaś?
-Na cmentarz..-Chłopak w żaden sposób nie zareagował.- Ej powiedz coś.
-Ale co?
-Po co poszedł na ten cmentarz? I kim do cholery jest Victoria Malik?!-Chłopak długo milczał.- Harry proszę powiedz...- Spojrzałam na niego błagalnym wzrokiem ze łzami w oczach.
-Victoria... Torii to jego siostra...
-Ale jak? Nie wiedziałam że miał siostrę... Co się z nią stało?
-Ona... popełniła samobójstwo...
-Dlaczego? Dlaczego ona to zrobiła?
-Sylwia nie chcę o tym mówić... to była moja przyjaciółka. Ciężko mi...-Przytuliłam go mocno i już się nie odzywałam. Wiedziałam co on przeżywają jeszcze niedawno straciłam jedyną bliską mi osobę, wiedziałam co to za ból, nie chciałam w nim tego pogłębiać, chciałam mu oddać w pełni swoje serce, ale nie potrafiłam go w pełni... pokochać.
_________________________________________________________________________________
Przepraszam że rozdział taki zamulony, ale jest 3 w nocy, a ja piszę bloga. Ogólnie to chciałam podziękować za pięć komentarzy <333. Prosicie o dłuższe rozdziały, ale ja chyba nie umiem xd tylko na tyle mnie znać. Jeśli czytasz skomentuj i obserwuj proszę ;*
No po prostu jednym słowem Zajebiste <33 . Akurat jak sie sklada mam na imie Sylwia i kocham Harry'ego.
OdpowiedzUsuńHeheee :)). <333 :*** Piszz daleej <3
OdpowiedzUsuńSuper.Jestem zadowolona z twojego bloga mam nadzieję że będziesz przynajmniej 2 razy dziennie dodawać rozdziały ale wiesz to zależy od cb.Nie wiem czy będziesz czytać tego mojego troszkę długiego komentarza ale i tak coś napisze.Bardzo podoba mi się twój blog.Jest taki hmm realny?Tak realny.Też pisze blogi bo kocham.Nawet fajnie by było gdyby Zayn i Sylwia byli razem ale co wtedy z Harry'm.Widać troszkę po tym rozdziale że Harry kochał ta Vitorie i tak jak Sylwia znalazł sobie druga połówkę.Bardzo bym się cieszyła gdybyś przeczytała ten komentarz i coś odpisała.Ale powracając to twoja sprawa jak dalej będzie się wszystko odgrywać.
OdpowiedzUsuńBYE!
Dziękuję :) Nie nazwałabym go chyba realnym, mi się wydaje że jest słaby bo jest pierwszy, to co piszesz pokrywa się lekko z tym co się wydarzy dalej, ale Ciii bo się domyślą ;D
UsuńWcale nie jest zamulony! Uwielbiam twój blog! Nie mogę się doczekać nexta <3 :*
OdpowiedzUsuńJest zajebisty <3 Kocham go czytać, i właśnie jest tak jakby realny :) fajnie by było gdyby się okazało że Hazza kiedyś był z Vicką a z Sylwią był tylko żeby o tamtej zapomnieć i potem buuuuum i Zayn i Sylwia są razem haha :D JESZCZE RAZ, TWÓJE OPOWIADANIE JEST BOSKIE ! <3
OdpowiedzUsuńświetny :)
OdpowiedzUsuń